Informacja
Następny zjazd “Aktywne metody pracy grupowej” odbędzie się 24 - 25 listopada a nie 17 - 18 jak było wcześniej napisane
Następny zjazd “Aktywne metody pracy grupowej” odbędzie się 24 - 25 listopada a nie 17 - 18 jak było wcześniej napisane
Terminy zjazdów w ramach szkolenia pn. „Studium Wiedzy o Regionie”:
“Sebastian znów rano obudził się niewyspany ale mimo to pełen nadziei na kolejne spotkanie w Starbieninie. W końcu to już 5 tygodni bez naszej grupy - gorzej niż detoks.
Spacer z psami, które w domu zaniepokojone zerkały na pakunki, jeszcze tylko toaleta poranna, śniadanie.
Pomyślał jeszcze, żeby zabrać ” Pocahontas” dla Zyty i filmy dla Weroniki. “Czy wszystko zabrał?”
Całus, pożegnanie z żoną potem z psami i ruszył.
Najpierw pojechał na dworzec odebrać Irenę, z którą umówił się wcześniej. O dziwo, Irena przyjechała szybciej niż zapowiadała.
Z dobrymi humorami ( Sebastian otrzymał od Ireny prezent wykonany przez jej córkę) ruszyli na kolejne spotkanie.
“Ciekawe co ich tam czeka?” - zastanawiali się.
Jak zwykle szczęśliwie i szybko dojechali. Podczas jazdy czas im szybko płynie, bo zawsze entuzjastycznie komentują ostanie zajęcia i efekty późniejszej pracy w domu.
Już na parkingu dostrzegli znajome auta. “Krzysiek tym razem pierwszy” - pomyślał Sebastian. Gorące przywitania z Weroniką i Suliną.
Sebastian przekazał Weronice filmy, o które prosiła. Przywiózł jeszcze coś - repertuary dla każdej osoby i na tablicę ogłoszeń. Szybko zakwaterował się w pokoiku i udał się na stołówkę. “Tak, rycerze okrągłego stołu na miejscu.” Szybka wymiana zdań, refleksji.
Edycie opowiedział o spotkaniu z jej sąsiadką. “Już dzwonek na zajęcia”. Rozdał repertuary. “O! To jest chyba ten trener? A któż to siedzi zagubiony pod tablicą? Zaraz chyba się wyjaśni.” (to była Hania P.-pracownik KUL-u)
“Trener - ciekawe… Zajęcia o różnym poziomie mojego zaangażowania umysłowego. Tak, praca w grupie to jest to co lubię.” - stwierdził Sebastian. Na szczęście trzymała go myśl, że po obiedzie i orzeźwiającym spacerze z pewnością będzie lepiej z jego kondycją.
Nie mylił się, zwłaszcza temat ” organizera” zmotywował go. Jeszcze w trakcie zajęć wpisywał w analogowym, papierowym terminarzu ważne sprawy. Potem zrobił wersję elektroniczną w komórce. “Mój telefon jest super, czemu wcześniej tego nie zauważyłem?”
” Co znów praca indywidualna?” - Sebastian zmartwił się.
“Ale to opowiadanie jest super!” - stwierdził jednak na koniec.